This post is also available in: English
Deutsch
Français
Italiano
Español
Nederlands
Polski
Indonesia
العربية
Bezprawne miasta, znane również jako „płyty”, od dziesięcioleci rozbudzają ciekawość ludzi w USA. Ostatnie z nich w Ameryce znajduje się w Kalifornii, a jego status obszaru nie włączonego do żadnej jednostki administracyjnej sprawia, że jest dużym obiektem zainteresowania turystów i osób zastanawiających się, czy życie poza systemem jest możliwe, czy tylko złudzeniem.

Prawda jest jednak taka, że Slab City w Kalifornii jest tak autentyczne, jak to tylko możliwe, choć to, czy dorównuje swojej reputacji „ostatniego wolnego miejsca w Ameryce”, pozostaje kwestią debaty. Internet rzucił trochę światła na prawdziwą naturę Slab City, pozwalając każdemu zajrzeć do tego, jak funkcjonuje ten obszar, jak utrzymują się jego mieszkańcy i czy jest tak mityczne, jak się wydaje.
Co tak naprawdę dzieje się w ostatnim bezprawnym mieście Ameryki? Jak tak się stało i kim są ludzie tam żyjący? Oglądajcie dalej, aby poznać wszystkie ich sekrety!
Nieoczekiwane Początki
Dlaczego bezprawne miasto w ogóle istnieje? To pytanie, które zadaje sobie większość ludzi, gdy dowiadują się o Slab City, niezincorporowanym obszarze na pustyni Sonoran. Oznacza to, że teren miasta nie jest obsługiwany przez rząd, ale to, co dzieje się w Slab City, jest o wiele ciekawsze niż tylko kawałek ziemi niczyjej.
Aby zrozumieć początki Slab City, musimy cofnąć się do lat 40., kiedy to rząd USA zbudował bazę Korpusu Piechoty Morskiej w hrabstwie Imperial w Kalifornii. Po zakończeniu II wojny światowej baza stopniowo zmniejszała swoją aktywność, co ostatecznie doprowadziło do demontażu budynków w połowie lat 50. Jedynym fizycznym dowodem, który pozostał po tej bazie, były fragmenty betonu leżące na piasku pustyni.
Te pozostałe fragmenty architektury, lub płyty, stanowiły fundament wielu działań przez lata, stając się w pewnym momencie podstawą Slab City, gdy „śnieżne ptaki” uznały to miejsce za wystarczająco komfortowe, aby zostać na jakiś czas. Czasami pobyt stawał się stały, a „śnieżne ptaki” zamieniały się w „slabbies”, podczas gdy ci, którzy nie zatrzymywali się na długo, stawali się „normies”.
Styl życia
Ogólny styl życia mieszkańców Slab City jest dość prosty, ponieważ żyją w pojazdach rekreacyjnych i nie mają w mieście takich udogodnień jak prąd i bieżąca woda.
Pomimo braku kontroli rządowej, szeryf czuwa nad tym, co dzieje się w Slab City i interweniuje, jeśli to konieczne. Bardzo niewiele dzieci, które tam mieszkają, dojeżdża do szkoły autobusem, który dojeżdża do Slab City, mimo braku utwardzonych dróg.
Jednym z najczęściej omawianych aspektów tego obszaru jest używanie narkotyków , oraz występowanie przestępstw. Preferencja “slabbies” dla metamfetaminy była szeroko opisywana przez media, a niektóre źródła twierdzą, że to uzależnienie niektórych członków od kryształu metamfetaminy sprawia, że policja jest zawsze gotowa do zatrzymywania osób i zapobiegania konfliktom.
Choć odwiedzanie Slab City przez turystów, aby poczuć realia obozu, nie jest rzadkością, inni udają się tam, aby ukryć się przed kłopotami lub po prostu dlatego, że chcą uciec od codziennej rutyny. Jak doniosło NPR w 2012 roku, każdemu, kto odwiedza to miejsce, dość powszechnie zaleca się proszenie mieszkańców o zdjęcia zamiast robienia ich bez pozwolenia, ponieważ wielu z nich może ukrywać się przed potencjalnym niebezpieczeństwem lub uciekło z domu.
Posiada atrakcje turystyczne.
Whale Slab City nie posiada ustalonych praw, elektryczności, wody i wielu nowoczesnych urządzeń, ale mieszkańcy (Slabbies) uczynili to miejsce wyjątkowym, budując rzeczy, które ostatecznie stały się atrakcjami turystycznymi.
Najbardziej symboliczną z tych konstrukcji jest Góra Zbawienia, kolorowa budowla wzniesiona z cegieł i wszelkiego rodzaju odrzuconych części, w tym elementów samochodowych. Została pierwotnie zbudowana w latach 80. XX wieku przez mieszkańca Slab City, Leonarda Knighta, który twierdził, że Bóg powierzył mu misję zbudowania góry. Choć projekt zawalił się w 1989 roku, Leonard zbudował drugą górę, która wciąż stoi i jest ozdobiona frazami religijnymi oraz ogromnym napisem „LOVE”.
Jest tam również East Jesus, instalacja artystyczna, która wbrew nazwie nie ma żadnych konotacji religijnych. East Jesus charakteryzuje się mieszkalną strukturą, która pozwala slabbies i normies cieszyć się tam wydarzeniami na żywo.
Jak wynika z raportu PBS, wielu mieszkańców i turystów Slab City czerpie radość z sztuki i znajduje w miasteczku bezpieczne i pozbawione stresu miejsce, by dać upust swojej kreatywności. Niemniej jednak nie wszyscy przebywają tam długo, ponieważ ekstremalnie wysokie temperatury latem, które doświadcza Slab City, utrudniają większości ludzi spędzanie tam dużo czasu w tym okresie. Gorąco poleca się wizytę zimą, pomimo ogromnej liczby osób, które nadal zalewają Slab City w tych miesiącach.
Jej przyszłość jest niepewna.
Wszystko, co słychać o Slab City, wydaje się zbyt odmienne od każdego innego miejsca, ale najprawdopodobniej ma się to zmienić w ciągu najbliższej dekady. Wszystko wraca do wczesnych lat 2010, kiedy mieszkańcy Slab City zostali poinformowani o obawach dotyczących zanieczyszczenia gruntu, które pochodziło z czasów, gdy był to teren wojskowy.
Według Susan Connolly z Eugene Weekly, ta zła wiadomość nie przyszła sama, ponieważ mieszkańcom Slab City powiedziano również, że rząd Kalifornii potencjalnie sprzeda teren prywatnemu właścicielowi, aby uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności za skażoną ziemię. Oczywiście nie spodobało się to większości członków społeczności, co doprowadziło do zarejestrowania organizacji Slab City Community Group w 2015 roku.
Ten ruch został podjęty, aby zapobiec sprzedaży, a także aby ustalić prawa społeczności do ich domów i rzeczy, ponieważ wielu z nich obawiało się, że prywatny zakup pozbawi ich schronienia, które sobie ugruntowali. W artykule Rankera z 2020 roku ujawniono, że stan rzeczywiście zamierzał sprzedać Slab City, a najbardziej prawdopodobnym nabywcą miał stać się przemysł energetyczny ze względu na skomplikowany status prawny terenu.
Czy obawy mieszkańców “slabbies” okażą się uzasadnione, jeszcze się zobaczy, ale perspektywa utraty miejsca, które uważają za swoją ostoję, jest godna ubolewania. Jedno jest pewne: Slab City w Kalifornii to nie tylko atrakcyjne miejsce dla ciekawskich, ale przede wszystkim dom dla wielu osób, które w innym przypadku byłyby bezdomne.
This post is also available in: English
Deutsch
Français
Italiano
Español
Nederlands
Polski
Indonesia
العربية








