This post is also available in: English
Deutsch
Français
Italiano
Español
Nederlands
Polski
Indonesia
العربية
Charlie Tucker dołączył do reality show „Mountain Men” na kanale History Channel w drugim sezonie, ponieważ jego miłość do lasów i hobby, jakim było łapanie futer, stało się jego stylem życia. Jest lokalną gwiazdą w Ashland, Maine, i zyskał ogólnokrajową rozpoznawalność, kiedy został obsadzony w popularnym serialu przez Warm Springs Productions.
Wczesne życie i rodzina
Niewiele wiadomo o jego rodzinie, poza tym, że jego dziadek był kiedyś przewodnikiem w Maine, a ojciec strażnikiem leśnym w okręgu. Mówiono, że miał zaledwie miesiąc, kiedy został przelotem zabrany, by zamieszkać w Wielkich Lasach Północnych.
Szałas zbudowany własnoręcznie przez niego, zwany Camp Tucker-Inn, stał się atrakcją turystyczną. Był częścią jednodniowej wycieczki po North Maine Woods organizowanej przez Departament Parków i Rekreacji Caribou.
https://www.facebook.com/mountainmen/photos/a.372010942898565/417587578340901/
Kiedy goście docierali do jego domu, który znajdował się na tzw. “Drodze Tuckera” przy Jack Mountain Road, witał ich Charlie i Rita Morgan, jego towarzyszka, i częstował orzeźwieniem. Po zwiedzaniu jego domu, częstowano ich domowym chlebem i zupą z kurczaka, podczas gdy rozmawiali z Charliem.
Górscy ludzie
Program śledzi życie mężczyzn, którzy żyją z dala od wygód współczesnego społeczeństwa i którzy utrzymują się z tego, co daje ziemia. Zaczęto go emitować w maju 2012 roku, przedstawiając trapera futer Marty’ego Meierotto na Alasce, farmera Eustace’a Conwaya w Karolinie Północnej i garbarza Toma Oara w Montanie. Charlie, traper futer z Maine, dołączył do programu w drugim sezonie. Pracował w przemyśle drzewnym przez 25 lat i porzucił wszystko, aby podążać za swoim marzeniem o życiu z ziemi. Wiedział, że nie będzie miał takich samych dochodów, ale powiedział, że to jest miejsce, w którym jest w życiu.
Serial odniósł spory sukces, ponieważ widzów najbardziej interesował styl życia tak odmienny od ich własnego i próbowali zrozumieć, co takiego w nim było, skoro życie w XXI wieku jest o wiele wygodniejsze. Według jednego z jego producentów, Marca Pierce’a, „Tam jest więcej niezależności… więcej satysfakcji z robienia rzeczy, które przybliżają cię do ziemi lub natury, albo z zarabiania na życie własnymi rękami”.
Marc i Chris Richardson z Warm Springs Company podzielili się, że ich zespół udał się w odległe rejony i konsultował się z miejscowymi oraz strażnikami leśnymi w celu wytropienia osób żyjących poza systemem. Ich zwiadowcy weszli do sklepu dolarowego w Ashland w stanie Maine, aby kupić baterię 9-woltową, kiedy spotkali emerytowanego strażnika leśnego Jima Dumonda. Zatrudnili go, aby pomógł im w poszukiwaniach mężczyzn w okolicy, którzy spełniali ich wymagania dla serialu; to Jim polecił Charliego.

Kiedy skauci przyszli do niego, żeby go sprawdzić, odkryli, że jego siła woli i upór to cechy charakteru, których szukali, a producenci obsadzili go w programie na jego pierwszą zimę „żyjącego stylem człowieka gór”.
Ekipa produkcyjna zazwyczaj wysyłała pięcioosobową ekipę filmową, aby mieszkała z człowiekiem gór, i filmowała jego codzienne czynności. Byli świadomi zagrożenia i doświadczyli trudności na własnej skórze.
Życie Charliego jako trapera górskiego.
Charlie utrzymywał się z pułapkowania futrzaków na północy Maine, które uchodziło za najzimniejsze miejsce we wschodnich Stanach Zjednoczonych. Musiał polegać na swoich umiejętnościach i wierzyć w swoją ocenę sytuacji, aby zachować bezpieczeństwo. Pewnego razu, wyruszał na trasę pułapkarską liczącą około sto mil, gdy jego skuter śnieżny zepsuł się osiem mil od chaty.
Skuter śnieżny stanowi linię życia dla ludzi mieszkających w odległych rejonach i kiedy przestał działać, musiał wracać do domu pieszo, ponieważ nikt go nie szukałby, przynajmniej dopóki nie minęłoby 24 godziny, a do tego czasu zamarłby na śmierć, ponieważ temperatura nocą mogła spaść o 35 stopni poniżej zera.
Popełnił wiele błędów nowicjusza, ponieważ wyszedł z domu, nie zabierając ze sobą części zamiennych, które mogłyby naprawić jego pojazd, sprzętu do temperatur poniżej zera, kompasu i innych zapasów, których potrzebowałby do przetrwania. Mając ze sobą tylko lampę czołową, siekierę i rakiety śnieżne, ruszył do domu. Pokonanie tej trasy zajęłoby mu około sześciu godzin, więc skrócił drogę przez las i zamarznięte jezioro. Było to stresujące nawet dla kogoś takiego jak on, ponieważ było ciemno i słyszał trzaskanie lodu. Nie był pewien grubości lodu i niewielka była szansa, że wydostanie się z lodowatej wody, gdyby przełamał lód.
Choć bardzo chciał się pospieszyć do domu, musiał też zwolnić, aby uniknąć nadmiernego pocenia się, ponieważ mogło to doprowadzić do hipotermii. Na szczęście, bezpiecznie dotarł do domu, był po prostu bardzo wyczerpany. Naprawił skuter śnieżny następnego ranka i przystąpił do sprawdzania swoich pułapek.
Znalezienie pustych pułapek sprawiło, że poczuł się „trochę przygnębiony”, ponieważ potrzebował pieniędzy, ale jego rodzice nauczyli go, żeby nigdy się nie poddawać i po prostu mieć nadzieję na lepszy dzień. Powiedział: „Nie muszę być bogaty. Chcę po prostu przetrwać”. Aby uzupełnić dochody, on i jego przyjaciel Jim szukali poroży, które łosie zrzucają co roku, a które można było sprzedać za nawet 100 dolarów za róg. Leżały one częściowo zakopane pod świeżym śniegiem, więc musiał wiedzieć, gdzie kopać, szukając na drzewach śladów aktywności łosi. Minęło kilka godzin, zanim znalazł dwa zrzucane poroża, ponieważ, jak powiedział, inni mogli go wyprzedzić i zabrać pozostałe.
Charlie został ranny, gdy spadł ze swojego skutera śnieżnego podczas szybkiej pościgu, próbując złapać gościa, który jego zdaniem przeszkadzał w jego pułapkach. Mógł zapomnieć włożyć przynętę do jednej z pułapek, ponieważ powiedział, że nie jest tak bystry, jak kiedyś, ale niektóre z jego pułapek zostały uruchomione przez kogoś innego. Dobrze, że Jim był z nim w tamtym czasie i pomógł mu wrócić do domu. Chata Charliego znajdowała się 70 mil od najbliższego szpitala, więc musiał czekać do rana, aż przyjedzie lekarz, aby go zbadał. Po unieruchomieniu ramienia został zabrany do szpitala skuterem śnieżnym i zdiagnozowano u niego zerwanie stożka rotatornego; przez około miesiąc był ograniczony ruchowo.
Z ręką w opatrunku i jeszcze nie w pełni wyzdrowiały, on i Jim poszli na wędkarstwo na lodzie, ale w drodze powrotnej skuter śnieżny Charliego przejechał przez popękaną taflę lodu, a Jim pomógł wyciągnąć jego pojazd, zanim wpadł całkowicie do lodowatej wody.

Później wrócił do pułapkowania, co było trudne, ponieważ miał tylko jedną sprawną rękę. Na szczęście udało mu się złapać kilka bobrów, choć jednego musiał oskórować na miejscu, mimo zimna, ponieważ nie mógł przenieść 45-funtowego ciężaru z powrotem do skutera śnieżnego. Musiał również wydobyć bloki lodu z zamarzniętego jeziora do swojej piwnicy, ale każdy ważył ponad sto funtów, więc Jim pomógł mu w tym. Kolejną rzeczą, którą musiał zrobić, było zebranie drewna opałowego, póki jeszcze leży śnieg, ponieważ łatwiej było ciągnąć kłody po gładkiej powierzchni, aby móc je pociąć na mniejsze kawałki i zanieść do domu.
Upewnił się, że wszystkie jego skóry z bobrów, norek, szopek pręgowanych i łasic są odpowiednio naciągnięte, rozciągnięte i wysuszone, aby uzyskać dobrą cenę, gdy oddał je do składu futer na aukcję pod koniec pierwszego sezonu pułapkowego. Jego zarobki tym razem wyniosły około 5000 dolarów, co było daleko od jego dochodu w wysokości 30 000 dolarów jako drwala.
Wiedział, że musi wymyślić lepsze sposoby na zdobycie większej ilości futer i unikanie obrażeń. To był lukratywny biznes, ale trzeba mieć doświadczenie i umiejętności, aby efektywniej łapać zwierzęta, pomimo niegościnnego terenu i bezlitosnej pogody.
Na nadchodzący sezon zimowy Charlie wyruszył w stronę doliny rzeki Machias w poszukiwaniu nowych terenów łowieckich; miał nadzieję, że ponieważ obszar ten pozostał nietknięty, mógłby zdobyć dużo futer, zwłaszcza bobrów, których skóra mogła przynieść około 200 dolarów za sztukę. Zbudował mały obóz, a następnie rozstawił swoje pułapki w odległości mili od niego. Jego ryzyko się opłaciło, miał szczęście z pułapkami, choć musiał wyeliminować konkurencję, kojota, który ukradł część jego zdobyczy.
Kiedy musiał spotkać się z Jimem, żeby przekazać mu swoje dotychczasowe łowy i uzupełnić zapasy, popełnił błąd w obliczeniach i wpadł po pas w lodowatą wodę. Musiał więc szybko rozpalić ogień, żeby wysuszyć ubrania i się ogrzać, ponieważ w przypadku hipotermii mógł stracić przytomność w ciągu pół godziny.
Na szczęście, po raz kolejny uszedł z życiem z opresji. Jednak zaskoczyła go nagła burza wiatrowa i musiał zbudować schronienie oraz rozpalić ogień, żeby nie zamarznąć. Później, gdy wrócił do obozu, odkrył, że został częściowo uszkodzony przez wiatr. Był dość zdenerwowany, ale powiedział: „Żeby mieć coś dobrego, trzeba przejść przez trudności”. Nie pozwolił, żeby to go załamało.
Co się stało z Charliem?
Właśnie gdy faniom wydawało się, że Charlie opanowuje fachu pułapkarza, opuścił program po trzecim sezonie. Fani byli rozczarowani, ponieważ z niecierpliwością czekali na obserwowanie jego postępów podczas każdego sezonu pułapkowania, choć nie obwiniali go, biorąc pod uwagę wszystkie niepowodzenia, które przydarzały się podczas prowadzenia jego linii pułapek.
Niektórzy nie mogli się powstrzymać od zastanawiania się, czy jego seria „pecha” lub bliskich ucieczek była prawdziwa, czy też odtworzona, ponieważ mówiło się, że w reality show aktorzy są często proszeni o robienie rzeczy, aby podkreślić niebezpieczeństwo danego stylu życia lub wywołać dramat dla lepszej treści.
https://www.facebook.com/mountainmen/photos/a.372010942898565/394788100620849/
Niektórzy przypisywali to temu, że Charlie dopiero uczył się tej gry, albo presji związanej z byciem w telewizji i chęci dania z siebie wszystkiego. Przyznać trzeba, że nieustannie ryzykowal, żył na krawędzi i był sobie najgorszym wrogiem; prawdopodobnie to tłumaczyło niektóre sytuacje, w których się znalazł, a których można było uniknąć.
Może i kocha las, ale taki styl życia mógłby mu nie odpowiadać. Według niektórych doniesień, rozpoczął nową działalność gospodarczą, być może znajdując coś, co dobrze płaci i nie jest tak niebezpieczne. Inni jednak nie mogli pogodzić się z tym, że zrezygnował z tego, co robił, skoro kiedyś powiedział, że „stawianie sidła i szukanie poroży… przebywanie na zewnątrz na sankach to robienie tego, co lubię. Jeśli nie mogę tego robić, to nie chcę już istnieć”. Powiedział, że jest uparty i chciał dalej próbować pomimo wszystkich niepowodzeń, ponieważ kochał ten styl życia. Dodał, że „jeśli człowiek straci motywację do życia, równie dobrze może się poddać i umrzeć”.
Charlie może już nie pojawiać się w telewizji, ale niektórzy wierzyli, że wciąż żyje jak traper górski.
This post is also available in: English
Deutsch
Français
Italiano
Español
Nederlands
Polski
Indonesia
العربية








