This post is also available in: English
Deutsch
Français
Italiano
Español
Nederlands
Polski
Indonesia
العربية
Wzlot i upadek Wirecard, niegdyś wiodącego niemieckiego operatora płatności, był zaskoczeniem dla niemal wszystkich. Przez ponad dekadę firma fintech była wychwalana przez inwestorów i chroniona przez krajowy organ nadzoru finansowego, który nieświadomie był świadkiem największego oszustwa finansowego w swojej historii, dziejącego się na ich oczach.

Jednak ujawnienie wprowadzających w błąd i brutalnych nielegalnych praktyk Wirecard nie było łatwe. Pranie pieniędzy i nieprawidłowości w firmie badali niektórzy dziennikarze z Londynu, wraz z kilkoma spekulantami spadkowymi i finansistami w Europie i USA, czyniąc ich przez lata celami niejasnych powiązań Wirecard, podczas gdy niemieckie władze faktycznie priorytetowo traktowały ochronę giganta fintech.
Zostań tutaj, aby dowiedzieć się więcej o wielomiliardowym oszustwie Wirecard i wieloletniej, wyczerpującej walce o jego ujawnienie!
Publiczny upadek
22 czerwca 2020 roku Wirecard publicznie przyznał, że z ich konta zniknęło 1,9 miliarda euro, co wyszło na jaw po wielomiesięcznym audycie przeprowadzonym przez dwie firmy. Jedną z tych firm audytorskich była KPMG, międzynarodowo uznana firma świadcząca usługi księgowe, powołana pod koniec 2019 roku do zbadania ksiąg Wirecard, w związku z kontrowersjami, które przeżywała firma fintech, spowodowanymi kilkoma artykułami śledczymi opublikowanymi przez londyński Financial Times.
Przyznanie, że Wirecard nie tylko straciło miliardy, ale że pieniądze nigdy nie istniały, wstrząsnęło światem finansów. Do tego czasu Wirecard uważano za wiarygodną firmę finansową, która przez kilka lat utrzymywała status największego niemieckiego fintechu, ale w rzeczywistości sytuacja wewnątrz była bardzo ponura.
Wirecard złożył wniosek o upadłość niespełna tydzień po ujawnieniu, że większość jego aktywów pieniężnych pochodziła z firm outsourcingowych, których niemal niemożliwo było prześledzić, mimo że w księgach widniały te kwoty, podczas gdy rachunki były puste. Gdy oszustwo wyszło na jaw, a wieloletnie działania Wirecard mające na celu odwracenie publicznej krytyki stały się oczywiste, z firmą było po sprawie największego oszustwa w Niemczech wymagało ogromnego wysiłku, czasu i wytrwałości, a wieloletnie działania menedżerowie zniknęli, inni stanęli przed groźbą więzienia, ale większość ludzi nie zdaje sobie sprawy.
FT: Wirecard collapses into insolvency under weight of multi-year fraud #TomorrowsPapersToday pic.twitter.com/PkiMYMCw3d
— Neil Henderson (@hendopolis) June 25, 2020
Jak to się wszystko zaczęło
Chociaż w aferę Wirecard zamieszanych było wielu ludzi, dwie postacie z firmy wyróżniają się ponad pozostałych. Pierwszym jest Markus Braun, były konsultant finansowy, który w 2002 roku został dyrektorem generalnym (CEO) Wirecard. Jest również Jan Marsalek, protegowany Brauna, który w 2010 roku objął funkcję dyrektora operacyjnego (COO) Wirecard. Obaj mężczyźni byli dużymi udziałowcami firmy.
To Marsalek powołał dyrektora Olivera Bellenhausa do tworzenia spółek-kichów w Azji i na Wyspach Brytyjskich, co doprowadziło do transferu milionów euro z głównych kont Wirecard do firm utworzonych wyłącznie w celu ukrywania środków i innych działań, jak donosi The Financial Times. W tym samym czasie, gdy miały miejsce te szemrane działania, wielu przymykało oczy na niedawno ujawnioną sprawę prania pieniędzy na Florydzie w USA, o czym informował The New Yorker.
Widząc, jak ich ceny akcji gwałtownie spadają, Wirecard oficjalnie rozszerzył swoją działalność na Azję, kupując dziesiątki małych, nieznanych firm. Później okazało się, że te spółki-wydmuszki służyły Wirecard do wprowadzania w błąd swoich akcjonariuszy w sprawie zawyżonych zysków firmy, dając pozory, że pieniądze zostały zainwestowane, a nie zniknęły.
Przed Objawieniem
W okresie, gdy Wirecard był zamieszany w afery w Azji, dziennikarze i finansiści zaczęli podejrzliwie spoglądać na działania firmy. Dwóch dziennikarzy Financial Times, Dan McCrum i Paul Murphy, było częścią działu czasopisma o nazwie Alphaville, w którym w 2015 roku opublikowali serię artykułów zatytułowaną „Dom Wirecard”, relacjonującą przemyślenia i śledztwa McCruma dotyczące wewnętrznego funkcjonowania Wirecardu oraz ich podejrzanych działań.
Niestety, „House Of Wirecard” nie okazało się tak skuteczne, jak zakładali McCrum i Murphy, co spowodowało, że ludzie stracili z oczu istotę informacji, według The New Yorker. Artykuły posłużyły Wirecard do przedstawienia się jako ofiary wprowadzających w błąd i źle intencjonowanych działań dziennikarskich, a także faktu, że w tym czasie opublikowano szkalujący, ale anonimowy raport zatytułowany Zatarra Report, który zawierał nieścisłości.
https://www.facebook.com/watch/?v=577655819567085
W miarę jak Alphaville z Financial Times starał się ujawnić informacje o działalności Wirecard, gigant chronił się za niemieckim Federalnym Urzędem Nadzoru Finansowego (BaFin), który skierował się przeciwko czasopismu za to, że swoimi zarzutami wpłynął na Wirecard. BaFin uznał to za niebezpieczne, ponieważ uważał rolę Wirecard w niemieckiej gospodarce za zbyt ważną, by ją nie chronić.
Jednakże śledztwa prowadzone przez McCruma i jego współpracowników nie umknęły uwadze Janowi Marsalkowi, który w 2019 roku oskarżył „Financial Times” o wplątanie się w działania short sellerów.
Dziennikarstwo i targetowanie
Do 2019 roku stało się jasne, że ściganie Wirecard nie było dobrą decyzją dla dziennikarzy i sprzedawców w krótkiej sprzedaży. Nie tylko BaFin chronił Wirecard, a prokuratorzy odwracali wzrok od dziennikarzy Financial Times, ale sytuacja była gorsza, niż się wydawało.
Według Dana McCruma, odkrył, że prowadzona była tajna operacja wymierzona w niego i innych dziennikarzy z Financial Times, a także w sprzedawców w krótkiej sprzedaży. Poprzednie oskarżenia Jana Marsaleka dotyczące powiązań między obiema stronami były częścią strategii, której celem było zdyskredytowanie oskarżeń wobec Wirecard.
Jak donosiło „The New Yorker” w 2023 roku, Marsalek był silnie powiązany z państwem rosyjskim oraz byłym libijskim agentem wywiadu. W tym samym czasie McCrum dowiedział się, że przygotowywano operację, mającą go skompromitować w sprawie narkotykowej, jednak jego motywacja do udowodnienia mrocznych operacji Wirecard była silniejsza niż chęć poddania się, ponieważ Marsalek był silnie powiązany z państwem rosyjskim.
Ostatecznie ciężka praca McCruma i jego współpracownika się opłaciła. Po opublikowaniu artykułu „Problemowi partnerzy Wirecarda” w marcu 2019 roku i poddaniu się wynikającemu z tego śledztwu, Wirecard dotarł do końca swojej długiej serii kłamstw. Pod koniec tego roku firmy audytorskie EY i KPMG przeprowadziły audyty firmy fintech i ujawniły ich wyniki w następnym roku, dochodząc do wniosku, że nie były w stanie prześledzić 1,9 miliarda euro na rachunkach Wirecarda.
Następstwa
Choć upadek Wirecard był przewidywalny, pociągnięcie do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za oszustwa popełnione przez firmę nie było łatwe. Po pierwsze, Oliver Bellenhaus, który był również szefem dubajskiego oddziału firmy, został zatrzymany przez władze za udział w oszustwie. Ostatecznie oskarżył Marsaleka o bycie mózgiem strategii polegającej na tworzeniu spółek-krzaków, prowadzonej przez Wirecard przez prawie dekadę.
Z kolei były dyrektor generalny Markus Braun został zatrzymany w 2022 roku w związku z działalnością w firmie, choć utrzymuje, że nie dopuścił się żadnych nieprawidłowości, a proces wciąż trwa. Niemniej jednak, krótko po ujawnieniu skandalu skandalu Wirecard, Marsalek zniknął gdzieś w Rosji , i obecnie jest jednym z najbardziej poszukiwanych ludzi na liście Interpolu, w Rosji.
Pozytywnie rzecz ujmując, McCrum i jego współpracownicy z Financial Times zostali pochwaleni za nieustępliwość w walce o prawdę. Dodatkowo, niemieccy regulatorzy finansowi przyznali się do zaniedbań w sprawie Wirecard, a reforma agencji BanFin została zaplanowana na 2021 rok.
Podsumowując, skandal związany z oszustwami w Wirecardzie dowodzi, że podejrzane działania dużych firm są często ignorowane, ale również że zawsze znajdzie się ktoś, kto ujawni prawdę, za wszelką cenę.
This post is also available in: English
Deutsch
Français
Italiano
Español
Nederlands
Polski
Indonesia
العربية








